Zapylacze

Co mogą zaoferować pszczoły
USŁUGI ZAPYLANIA

Od dawien dawna pszczelarze jako osoby zajmujące się hodowla pszczół świadczą usługi zapylania w sąsiedztwie swoich pasiek bezpłatnie. Dowożąc pszczoły do konkretnej plantacji maja szanse uzyskać dodatkowy dochód z opłaty świadczoną usługę zapylania.
System świadczenia usług zapylania funkcjonuje i sprawdza się w wielu krajach na świecie. Pszczoły wstawiane są na różne plantacje a ich ilość uzależniona jest od rodzaju uprawy i pory roku. Świadczone usługi zapylania mogą dotyczyć upraw polowych, sadowniczych jak i upraw pod osłonami. W przypadku zapylania upraw pod osłonami muszą być jednak stworzone specjalne warunki dla pszczół. Takie wspólne działanie Rolników, sadowników, ogrodników i Pszczelarzy daje obopólne korzyści i a także pozwala budować wzajemne zaufanie. Rolnicy często nie doceniają roli pszczół dlatego niejednokrotnie nie zabiegają o ich wstawienie na plantacje oraz w sposób nieodpowiedzialny stosują pestycydy unicestwiając lokalnie występujące dziko żyjące zapylacze co w efekcie w sposób zasadniczy może obniżać plonowanie upraw.
Proponujemy długotrwałą współpracę w świadczeniu usług zapylania a także pomoc w uzyskaniu pszczół na potrzeby tych plantatorów których potrzeb nie będziemy mogli zaspokoić. Wspólne świadome działanie rolników i pszczelarzy może doprowadzić do zasadniczego wzrostu plonów poprzez zabezpieczenie należytego poziomu zapylenia.

Co mogą zaoferować pszczoły

Wszyscy wiemy, że do należytego zapylenia kwiatów roślin krzyżowych przez owady niezbędne są owady gdyż ich praca gwarantuje lepsze zawiązywanie się owoców.
I chociaż jest to fundamentalna prawda która powinna tkwić głęboko w świadomości wszystkich ludzi a na pewno wszystkich producentów rolnych to w praktyce wielokrotnie jesteśmy świadkami niedoceniania roli pszczół i innych owadów zapylających.
Bo przecież oprócz pszczoły miodnej w zapylaniu roślin uczestniczy kilkaset gatunków pszczół samotnic oraz około 30 gatunków trzmieli i wszystkie te owady są niezbędne w naszym ekosystemie.
Praca wykonywana przez pszczoły miodne jako zapylacze zdaniem naukowców przynosi nawet 100-krotnie więcej korzyści gospodarce człowieka niż pszczelarzowi z tytułu pozyskiwanego miodu, pyłku, mleczka pszczelego wosku czy propolisu. Dlatego nawet gdybyśmy nie pozyskiwali żadnych produktów pszczelich, to powinny być one przedmiotem naszej szczególnej troski.
Jako uzasadnienie podam parę informacji w tym zakresie.
Z danych ogólnoświatowych wynika, że 90% zasobów żywności na świecie reprezentowane jest przez 82 artykuły spożywcze pochodzenia roślinnego dla których pszczoły są zapylaczami w 77%. Natomiast z tych wszystkich roślin które nas żywią aż 48% wymaga zapylenia właśnie przez pszczoły(Prescott-Allen i Prescott-Allen, 1990; Buchmann i Nabhan, 1996). Ta ocena jest oceną globalną, która w poszczególnych strefach klimatycznych może kształtować się nieco odmiennie. Jednak bezspornym jest fakt z którym nie sposób się nie zgodzić, że mniej więcej 1/3 wszystkich produktów spożywanych przez człowieka uzależniona jest bezpośrednio lub pośrednio od zapylania przez owady.
Hodowane przez nas pszczoły miodne mogą zapylać większość roślin uprawnych wymagających zapylenia przez owady, a z uwagi na ich specyfikę gromadnego zimowania w dużych rodzinach i mogą z łatwością być wykorzystywane do zapylania wielu roślin, zwłaszcza tych kwitnących wiosną. A wszyscy wiemy, że tym okresie zakwitają kwiaty największej ilości gatunków roślin wymagających krzyżowego zapylenia przez owady. W tym okresie dzikie owady zapylające występują nielicznie, gdyż z reguły są to tylko zapłodnione samice które po przezimowaniu próbują w tym czasie wychować pierwsze pokolenia robotnic. Dlatego rola pszczół w tym okresie jest niedoceniona, zwłaszcza dlatego, iż ule z rodzinami pszczelimi można przewozić na duże odległości do kwitnących upraw czy sadów i w ten sposób zagwarantować ich prawidłowe zapylenie.
W Polsce od dawna pszczelarze świadczą usługi zapylania jednak zapotrzebowanie ze strony jest małe a rola pszczoły niedoceniana. W innych krajach zwłaszcza tych wysoko rozwiniętych odpłatność z tytułu świadczenia usług zapylania przez pszczoły jest bardzo ważnym źródłem dochodu pszczelarza. Należy tutaj podkreślić, że w przypadku upraw sadowniczych, dobre zapylanie przez owady jest jedynym zabiegiem umożliwiającym zwiększenie plonu gdyż prawidłowe zapylenie jest jedyną gwarancją zwiększenia liczby zawiązywanych owoców. Wszystkie pozostałe zabiegi, cała chemia stosowana po momencie zapylenia, w postaci regulatorów wzrostu, herbicydów, fungicydów czy insektycydów przyczyniają się w efekcie nie do zwiększenia uzyskiwanego plonu, ile do ograniczenia strat.
By to sobie uzmysłowić podam parę informacji w tym zakresie, które są wynikiem szczegółowych opracowań. W Stanach Zjednoczonych zapylanych jest przez pszczoły miodne około 130 gatunków roślin rolniczych(McGregor, 1976), natomiast roczna wartość tego zapylania szacowana jest na ponad 9 miliardów USD (Robinson et al., 1989).
Opierając się danych kanadyjskich z 1995 roku roczne korzyści z tytułu zapylania upraw przez pszczoły oceniono na 443 miliony dolarów rocznie (DCan). Wyliczono, że każdy wydany dolar na wynajem pszczół miodnych do zapylania przynosił zwrot 41 dolarów na plantacjach borówki i aż 192 dolary na plantacjach jabłoni (Scott-Dupree et al. 1995).
W Wielkiej Brytanii wyniku analizy 13 głównych upraw polowych i 2 upraw szklarniowych oceniono, że roczna wartość z tytułu zapylania przez owady oceniono na 202 miliony funtów. Na pszczoły miodne przypada z tej wielkosci około 137,8 miliona funtów (Carreck and Williams, 1998).
Borneck i Bicout (1984) oraz Borneck i Merle (1989), prowadząc badania na 30 najważnieszych uprawach entomofilnych na terenie Unii Europejskiej określili, że działalność pszczół jako zapylaczy tych upraw przynosi wartość gospodarce człowieka rocznie około 5 miliardów Euro, z czego 4,3 miliarda przypada na pszczołę miodną.
Takich informacji można przytaczać więcej bezspornym jest jednak ze korzyści jakie owady zapylające przynoszą gospodarce człowieka są naprawdę szokujące. Moim celem nie jest jednak szokowanie cyframi a zaprezentowanie fakty dotyczące bezpośrednio produkcji rolnej które jednoznacznie wykazują znacząca rolę pszczół w osiąganiu zwiększonego plonowania. By to wykazać porównajmy procentowo liczbę owoców powstałych w warunkach obecności i braku owadów zapylających podczas kwitnienia wymienionych upraw. (dr Zbigniew Kołtowski wg różnych autorów)

 

Gatunek rośliny Liczba zawiązanych owoców
w stosunku do liczby kwiatów (w %)
z pszczołami bez pszczół
Jabłonie 6,1 – 20,0 0,0 – 6,6
Grusze 8,0 – 22,3 0,5 – 1,8
Czereśnie 10,0 – 18,5 0,0 – 0,5
Wiśnie obcopylne 4,1 – 18,0 0,0 – 0,7
Wiśnie samopłodne 18,3 – 33,0 6,9 – 15,4
Śliwy obcopylne 11,0 – 25,0 0,3 – 1,2
Śliwy samopłodne 14,4 – 28,1 7,6 – 16,0
Agrest 27,0 – 33,0 4,0 – 9,0
Porzeczka czarna 42,5 – 78,7 0,3 – 10,0
Borówka wysoka 70,0 – 90,0 0,0 – 30,0
Malina * 66,0 – 99,9 27,0 – 90,0
Truskawka * 50,1 – 72,8 46,7 – 63,1
Cebula 68,0 – 80,4 5,4 – 12,3
Ogórek 69,4 – 72,8 0,9 – 1,2
Fasola wielokwiatowa 12,4 – 18,6 0,8 – 1,2
Marchew 88,0 – 94,6 6,5 – 10,0
Kapusta ** 72,0 – 80,0 70,0 – 80,0
Bobik 28,3 – 34,7 8,7 – 24,4
Rzepak ** 48,6 – 71,4 46,0 – 72,0
Gryka 11,7 – 23,0 2,2 – 10,8
Gorczyca biała 63,3 – 76,1 44,8 – 58,5
Słonecznik 86,0 – 95,0 1,8 – 13,0
Koniczyna 65,0 – 92,0 0,0 – 0,1
Lucerna 20,0 – 30,0 0,0 – 0,1
* Owoce niekształtne i około 20% drobniejsze niż owoce z kwiatów zapylonych przez pszczoły
** Liczba owoców (łuszczyn) podobna jak przy udziale pszczół, ale liczba nasion w łuszczynach o 20-40% mniejsza.


Przytoczone wyniki badań jednoznacznie dokumentują korzyści, jakie pszczoły przynoszą gospodarce człowieka. Dlatego z całą odpowiedzialnością można stwierdzić, że owady te odgrywają bardzo ważną rolę w utrzymywaniu zrównoważonego i dochodowego rolnictwa przy jednoczesnym stałym monitorowaniu skażenia środowiska ich życia. Zapylanie upraw roślin entomofilnych z wykorzystaniem pszczół jest i powinno być zawsze nieodłącznym elementem w drodze do uzyskiwania optymalnego poziomu plonowania a także warunkiem polityki rolnej w pełni przyjaznej dla środowiska.
Czy więc warto wprowadzać pszczoły do sadu szklarni lub na plantacje, odpowiedź wydaje się oczywista że tak ponieważ generalnie rośliny zapylone przez owady dają nawet o 90% wyższe plony.
Nawet rośliny w dużym stopniu samopylne i samopłodne po zapyleniu ich kwiatów przez pszczoły wyraźnie poprawiają zawiązywanie owoców. Jednym słowem im więcej pszczół w sadzie lub na plantacji, tym więcej kwiatów zawiązuje owoce są one dorodniejsze, zawierają więcej nasion i mają lepszy smak. Są naukowcy którzy uważają, że zapylenie przez pszczoły poprawia przydatność owoców do przechowywania z uwagi na wzrost zawartości wapnia.
Gwarancją dobrego zapylenie jest odpowiednia ilość owadów zapylających. Ponieważ na te dziko żyjące nie mamy wpływu dlatego powinniśmy zadbać by liczba pszczół miodnych lub trzmieli hodowlanych była wystarczająca. Zgodnie z literaturą i moim doświadczeniem do dobrego zapylenia 1 hektara sadu czy plantacji potrzeba do 2 nawet do 8 rodzin pszczelich. Wielkość obsady pszczół jest uzależniona od rodzaju plantacji i terminu kwitnienia. Obsada 8 rodzin na 1ha może wydawać się wysoka, jednak należy pamiętać, że większość plantacji zakwita w drugiej połowie kwietnia i na początku maja to znaczy w momencie kiedy rodziny pszczele nie są tak liczne jak w czerwcu w pełni sezonu. O dobrym zapyleniu decyduje także okres w jakim owady przebywać będą na plantacji oraz warunki klimatyczne. Przy dobrej bezdeszczowej pogodzie w temperaturze 15–20°C i bardzo słabym wietrze dla dobrego zapylenia wystarczy 3 do 5dni pobytu pszczół w sadzie, jednak o ile pogoda będzie niesprzyjająca mogą to być nawet dwa tygodnie. Długość pobytu pszczół na plantacjach uzależniona jest także od gatunku zapylanej rośliny i jej atrakcyjności dla pszczół. Należy pamiętać, że jedne rośliny takie jak np. wiśnie, czereśnie, grusze, jabłonie kwitną krótko i intensywnie a inne jak np. malina kwitną bardzo długo. Powinno się także zwracać uwagę na rośliny towarzyszące plantacji bo może się okazać, że np. mniszek w sadzie lub obok znajdujące się pole rzepaku jest bardziej atrakcyjny dla pszczół niż kwitnące jabłonie i wtedy powinniśmy zadbać o większą obsadę owadów w sadzie lub przed ich przywiezieniem ograniczyć kwitnienie chwastów.
Jak napisałem na wstępie świadomość potrzeby wstawiania owadów na uprawy nie jest powszechna i wielu plantatorom wydaje się, że te pszczoły które gdzieś stoją w okolicy w zupełności wystarczą prawda jest jednak inna. Pszczoły stacjonujące np. 500 metrów od sadu jabłoniowego z uwagi na jego nieatrakcyjność mogą w ogóle nie oblatywać kwiatów jabłoni dlatego wstawienie zapylaczy bezpośrednio na plantację czy do sadu jest jedyną gwarancja jego prawidłowego zapylenia.
Osobnym zagadnieniem jest skąd pozyskać pszczoły lub trzmiele do zapylania upraw i z jakimi to się wiąże kosztami. Na terenie całej Polski działają regionalne koła Pszczelarzy i za ich pośrednictwem można skontaktować się z pszczelarzami. Pamiętać jednak należy, że środowisko pszczelarzy to środowisko ludzi „wcześniej urodzonych” i mogą oni nie być przygotowani do świadczenia usług zapylania dlatego proponowałbym w takim przypadku skontaktować się np. z członkami Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych wśród których na pewno nie zabraknie osób gotowych zaspokoić potrzeby w tym zakresie.
Co do kosztów z jakimi powinien liczyć się plantator w związku z zakupem usługi zapylania to jedynym dokumentem który dotychczas próbował regulować zasady ustalania cen odpłatności zakresie jest zarządzenie nr 25 z 18 kwietnia 1985 roku podpisane przez ówczesnego Ministra Rolnictwa Stanisława Ziębę zgodnie z którym odpłatność za zapylanie w chwili obecnej powinna wynosić od 40 do 100 zł z tytułu wstawienie jednej rodziny pszczelej na plantację. Zarządzenie to jednak nigdy nie miało mocy wykonawczej i w praktyce obowiązują w tym zakresie ceny umowne.
Podsumowując podkreślę, że znaczenie pszczoły miodnej dla środowiska i dla gospodarki człowieka jest ogromne. Istotnym jest żeby ta świadomość była powszechna. By nie tylko pszczelarze, ale całe społeczeństwo rozumiało potrzebę troski o te bezcenne owady, które w sposób bezpośredni potrafią zwiększyć plony owoców i nasion na plantacjach.
Chciałbym zachęcić wszystkich państwa do wspierania rodzimego pszczelarstwa. Pamiętajmy miód jaki uzyskuje pszczelarz od tych owadów to tylko namiastka rekompensaty za ogrom pracy wykonanej na rzecz środowiska naturalnego człowieka, na rzecz całej gospodarki, – bo przecież miód można zaimportować nawet z odległych kontynentów, jednak zapylania nie da się importować!. Dlatego wprowadzając odpłatnie pszczoły na uprawy czy do sadów lub kupując polski miód nie tylko troszczymy się o wysokie plony naszych upraw ale popieramy polskie pszczelarstwo które ma żywotny wpływ na dalsze istnienie wielu roślin i zwierząt.

 

 

Podziel się!