Mimo gorącego lata i pięknej pogody, miodu od wielkopolskich pszczelarzy będzie w tym roku jak na lekarstwo. – To efekt kiepskiej pogody w maju – tłumaczy pszczelarz Piotr Mrówka. Na półkach sklepowych królować będzie miód zza granicy. Amatorzy wielkopolskiego „płynnego złota” będą się z kolei musieli przygotować na wyższe ceny tego słodkiego przysmaku.
Tag Archive for SPZ
Miód jesienią może zdrożeć. W sądeckich pasiekach brakuje spadzi
Ze względu na deszczową pogodę może w tym roku nie być dostępnego miodu spadziowego. Jedyną szansą na pojawienie się spadzi jest poprawa pogody. Niewykluczone, że miód zdrożeje.

Fot. Jacek Nowak
Na taką sytuację złożyło się wiele przyczyn. Mimo, że zimy nie było i pszczoły „wyszły” na wiosnę silne i zdrowe, a więc mogły naprawdę zrobić dużo miodu to wiosna i lato pogodowo nie dopisały. Po pierwsze, na wiosnę był chłodny i mokry czas, następnie pojawiły się gwałtowne burze i towarzyszące im wichury. Na koniec latem nastały wielodniowe upały na przemian z burzami.
Wszystkie te wspomniane zjawiska nie sprzyjały rozwojowi mszyc, dzięki którym powstaje miód spadziowy. Szczególnie miody ze spadzi iglastej są dobrodziejstwem naszego regionu. Mają niezaprzeczalne walory smakowe, zdrowotne a i lecznicze.
– Deszcz padał w okresie kwitnienia sadów, mniszka lekarskiego, akacji i lip, w sierpniu też nie jest lepiej – mówi Jacek Nowak z Pasieki Barć w Kamiannej. – To przekłada się na małe ilości zbioru miodów. Występujące z dużą częstotliwością deszcze – burze uniemożliwiają wystąpieniu spadzi.
Jest jeszcze szansa pojawienia się spadzi jeżeli wystąpi chociaż kilkunastodniowy słoneczny, z ciepłymi nocami okres, a wtedy pszczoły mogą nadrobić częściowo braki w miodzie.
– Zbliża się nieuchronnie czas przygotowywania pszczół do zimowli. Jeśli nadal będzie padać deszcz to sezon będzie nieudany – dodaje J. Nowak. – Miejmy jednak nadzieję, że pogoda się poprawi i uzyskamy charakterystyczny dla naszego regionu miód spadziowy. Niewątpliwie już są mniejsze zbiory miodów nektarowych niż w zeszłym roku.
Pytamy, czy zatem możemy się spodziewać wzrostu cen miodu.
– Miód nigdy nie należał do tanich produktów, a w przypadku kiepskiego sezonu nie można liczyć na możliwość kupienia taniej miodu. Utrzymanie pszczół przy tak niekorzystnej aurze jest kosztowne , bo zamiast miodobrań musi się karmić pszczoły. Przypominam, że jedna rodzina pszczela aby przeżyć zjada w ciągu roku około 90 kilogramów miodu i 25 kilogramówg pyłku kwiatowego, a dopiero ilości ponad to są dla nas ludzi – dodaje Jacek Nowak. – Jedno jest pewne, dobry miód spadziowy kosztuje przynajmniej 50 złotych za litrowy słoik. Jeśli ktoś sprzedaje taniej, a nie jest filantropem, to zastanowiłbym się nad jego jakością.
Źródło: sadeczanin.info
Gospodarstwo pszczelarskie GŁADYS w programie TV24.pl INSPIRACJE
Inspiracje – to program o ludziach, którzy w małych miejscowościach, podejmując ryzyko, prowadzą niewielkie, najczęściej rodzinne firmy. To program o tych, którzy realizują swoją pasję i zarabiają na tym. Ich działalność to często nowatorskie pomysły, realizowane w małych miasteczkach i na wsiach.
Zapraszamy do obejrzenia programu INSPIRACJE zrealizowanym w Specjalistycznym Gospodarstwie Pszczelarskim Stanisława, Danuty, Łukasza i Kamila Gładys, którzy są członkami SPZ.

SOS dla pszczelarstwa
Milion pni pszczelich z produkcją około 15 tysięcy ton miodu rocznie stawia nas na czołowej pozycji producentów miodu w Europie. Ale czy naprawdę nie ma się czym martwić? – rozważa Piotr Mrówka, wiceprezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych, właściciel Gospodarstwa Pszczelarskiego MRÓWKA
Pszczelarstwo w Polsce to z reguły świat ludzi „wcześniej urodzonych”, prowadzących pasieki hobbistyczne i ujęcie ich działalności w statystykach jest trudne. W sprawozdaniach dotyczących ilości rodzin pszczelich w Polsce, czy produkcji miodu, niejednokrotnie wiele jest nieścisłości. Optymistyczne relacje Ministerstwa Rolnictwa lub Polskiego Związku Pszczelarskiego dalece odbiegają od rzeczywistości, gdyż są oparte na założeniach, w których przyjmuje się przyrostowe stany rodzin, wynikające ze zgłoszeń weterynaryjnych pszczelarzy, którzy zaewidencjonowali swoją pasiekę w przeszłości. Tymczasem niektórzy z nich już nie żyją, a ich pasieki przestały istnieć, albo zmieniły swoją wielkość lub właściciela i w takim przypadku w ewidencji liczone są powtórnie. Z kolei dane PZP opierają się na zgłoszeniach rodzin zazimowywanych, z których wiosną każdego roku wypada z produkcji ponad 30% rodzin pszczelich. » Read more..

